Zabieraj to, co na pewno się nie psuje – chrupkie pieczywo, sucharki, herbatniki. Kanapki na podróż przygotuj raczej z serem niż wędliną i zapakuj je do turystycznej lodówki na nie dłużej niż 3-4 godziny. Weź pomidory, ogórki, jabłka, morele.
Zrezygnuj z drobnych owoców, np. czereśni! Łatwo się psują. Na plażę idealne byłyby same napoje, na wycieczkę w góry – pokrojone pieczywo, sucha wędlina, gorzka czekolada bogata w magnez – i coś do picia. W lesie nie jedz owoców prosto z krzaka – mogą znajdować się na nich niewidoczne jaja pasożytów.
Letnie kłopoty z żołądkiem zdarzają się aż u 1/3 osób wyjeżdżających nad Morze Śródziemne, do Afryki i Azji. Powodem jest odmienna flora bakteryjna. Objawy zatrucia trwają kilka dni i zwykle same ustępują. Jak uniknąć takich kłopotów? Jedz tylko w hotelach i restauracjach.
Starannie myj lub wyparzaj owoce, zdejmuj z nich skórkę. Do picia i mycia zębów używaj tylko wody butelkowanej. Nie jedz nic surowego. I nie proś o sok z dodatkiem kostek lodu. Najlepiej na 2-3 dni przed wyjazdem zacznij brać któryś z leków zawierających probiotyki, np. Trilac, Dicoflor, Lakcid, Lacidofil, Enterol.
Jednak, jeśli dojdzie do zatrucia, gdy objawy są niezbyt uciążliwe, wystarczy dieta. Przez 1-2 dni możesz nic nie jeść. Ale pij co najmniej 2 litry dziennie – idealne są woda (niegazowana) oraz lekko słodzone herbatki i napary o temperaturze pokojowej. By wyrównać poziom takich składników mineralnych jak: potas, sód, chlor, przyjmuj preparaty elektrolitowe (np. Gastrolit, Floridral).
Jeśli jednak objawy zatrucia pokarmowego są poważne (silne wymioty, biegunka z domieszką krwi, wysoka temperatura, a do tego, np. gorączka, dreszcze), jedź do szpitala. Może okazać się konieczne podanie w kroplówce płynów wraz z niezbędnymi elektrolitami – niekiedy – antybiotyków.