Według jednych naukowców człowiek może prawidłowo funkcjonować wyłącznie w poukładanej przestrzeni, inni podkreślają, że bałagan jest twórczy i uwalnia złe emocje. Podejście do bałaganu świadczy o psychice i osobowości. Cierpiący na depresję zwykle toną w brudzie, bo świat przestał dla nich istnieć. Potrzeba uporządkowania przestrzeni to sygnał wyjścia z uśpienia…
Źle się dzieje z psychiką kogoś, kto ma obsesję na punkcie sprzątania i układania, zaniedbując w konsekwencji rodzinę, odpoczynek i przyjemności! Jeżeli zostawiona w zlewie łyżka jest przyczyną rodzinnych kłótni, to trzeba poszukać prawdziwych przyczyn problemu. Skrajności nigdy nie są dobre. Bałagan bywa dobry, a porządek zły. Warto analizować układ przestrzeni wokół nas, poznając w ten sposób siebie i zauważając emocje innych.